Europejski Nakaz Aresztowania a zasada proporcjonalności – pomijany standard kontroli (The European Arrest Warrant and the Principle of Proportionality/ Der Europäische Haftbefehl)
- Judyta Kasperkiewicz
- 15 sty
- 3 minut(y) czytania

Europejski Nakaz Aresztowania stanowi jeden z najbardziej intensywnych środków ingerencji w sferę praw i wolności jednostki w prawie Unii Europejskiej. Jego wykonanie prowadzi nie tylko do pozbawienia wolności w państwie wykonującym, lecz często również do zastosowania tymczasowego aresztowania po przekazaniu, zerwania więzi rodzinnych i zawodowych oraz głębokiej destabilizacji sytuacji życiowej osoby ściganej.
Tym bardziej zaskakuje, jak marginalnie w praktyce traktowana bywa zasada proporcjonalności w kontekście wydawania i wykonywania ENA.
Choć decyzja ramowa 2002/584/JHA nie zawiera wyraźnego przepisu poświęconego proporcjonalności, zasada ta wynika bezpośrednio z ogólnych zasad prawa Unii, z art. 49 ust. 3 Karty Praw Podstawowych UE oraz z utrwalonego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości. Dodatkowo Komisja Europejska w wytycznych dotyczących stosowania ENA jednoznacznie wskazuje, że nakaz ten powinien być stosowany wyłącznie w sprawach, w których jest to rzeczywiście konieczne i uzasadnione wagą czynu oraz interesem wymiaru sprawiedliwości.
ENA nie jest instrumentem neutralnym. Jest środkiem represyjnym, który w hierarchii dolegliwości procesowych plasuje się bardzo wysoko. Z tego względu powinien być traktowany jako środek o charakterze ultima ratio, a nie jako standardowy mechanizm „logistyczny” w transgranicznej współpracy sądowej.
Zasada proporcjonalności wymaga, aby każdorazowo zbadać:
czy zastosowany środek jest przydatny dla osiągnięcia celu postępowania,
czy jest konieczny, to znaczy czy nie istnieją środki mniej dolegliwe,
czy zachowana została proporcja pomiędzy ciężarem nakładanym na jednostkę a korzyściami dla wymiaru sprawiedliwości.
Ten klasyczny, trójelementowy test ma pełne zastosowanie również do Europejskiego Nakazu Aresztowania.
W praktyce oznacza to, że przed wydaniem ENA sąd lub prokuratura powinni rozważyć m.in.:
wagę zarzucanego czynu oraz jego społeczną szkodliwość,
wysokość grożącej kary,
stadium postępowania,
czas, jaki upłynął od popełnienia czynu,
zachowanie osoby ściganej (czy unikała postępowania, czy prowadzi stabilne życie),
możliwość zastosowania środków alternatywnych, takich jak europejski nakaz dochodzeniowy, przesłuchanie w drodze wideokonferencji czy wezwanie do dobrowolnego stawiennictwa.
W sprawach drobnych, dotyczących czynów sprzed wielu lat, przy niskim zagrożeniu karą i braku przesłanek świadczących o uchylaniu się od wymiaru sprawiedliwości, wydanie ENA budzi poważne wątpliwości z punktu widzenia proporcjonalności. W takich przypadkach ENA przestaje być środkiem koniecznym, a zaczyna pełnić funkcję środka wygodnego organizacyjnie. Tymczasem wygoda organów procesowych nie stanowi uzasadnienia dla tak daleko idącej ingerencji w wolność osobistą.
Z perspektywy obrony zasada proporcjonalności może być podnoszona na dwóch poziomach.
Po pierwsze, wobec samego wydania ENA. Argumentacja może zmierzać do wykazania, że:
ENA został wydany bez rozważenia alternatywnych środków,
ciężar dolegliwości pozostaje w rażącej dysproporcji do wagi sprawy,
interes wymiaru sprawiedliwości nie uzasadnia transgranicznej represji.
Po drugie, wobec wykonania ENA przez państwo wykonujące. Choć zakres kontroli jest tu ograniczony zasadą wzajemnego zaufania, nie jest on całkowicie wyłączony. W sytuacjach skrajnych wykonanie ENA może prowadzić do skutków tak nieadekwatnych, że naruszają one standardy wynikające z Karty Praw Podstawowych.
Warto podkreślić, że argument proporcjonalności nie ma charakteru wyłącznie aksjologicznego. Jest to argument stricte prawny, oparty na konstytucyjnych standardach ochrony jednostki w porządku unijnym. Jego prawidłowe sformułowanie wymaga wykazania:
niewspółmierności między wagą sprawy a dolegliwością środka,
istnienia realnych, mniej restrykcyjnych alternatyw,
braku konieczności stosowania ENA dla zabezpieczenia toku postępowania.
Europejski Nakaz Aresztowania pozostaje jednym z filarów współpracy sądowej w UE. Właśnie dlatego powinien być stosowany ze szczególną ostrożnością. Instrument, który tak głęboko ingeruje w wolność osobistą, nie może funkcjonować w oderwaniu od zasady proporcjonalności, bez której współpraca sądowa traci swój konstytucyjny wymiar ochronny.
Można bowiem zaakceptować, że Unia Europejska buduje obszar wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości. Trudno natomiast zaakceptować, aby bezpieczeństwo proceduralne aparatu ścigania odbywało się kosztem elementarnej proporcji między środkiem a celem.
Stan prawny na dzień: 15 stycznia 2026 roku









Komentarze