top of page

Zbrodnie przeciwko ludzkości i jurysdykcja uniwersalna. Czy nowa konwencja ONZ zmieni zasady ścigania sprawców?

13 godzin temu
3 minut(y) czytania

Czy państwo może ścigać sprawcę zbrodni popełnionej za granicą, nawet jeżeli ani sprawca, ani pokrzywdzony nie są jego obywatelami? Odpowiedź wiąże się z jedną z najbardziej interesujących konstrukcji międzynarodowego prawa karnego – jurysdykcją uniwersalną (universal jurisdiction).


Zagadnienie to nabiera szczególnego znaczenia w związku z pracami Organizacji Narodów Zjednoczonych nad Konwencją o zapobieganiu zbrodniom przeciwko ludzkości i ich karaniu, czyli Convention on the Prevention and Punishment of Crimes against Humanity.


Jurysdykcja uniwersalna i odpowiedzialność ponad granicami


Jurysdykcja uniwersalna pozwala państwu ścigać określone zbrodnie niezależnie od miejsca ich popełnienia, obywatelstwa sprawcy i pokrzywdzonego oraz tradycyjnych łączników jurysdykcyjnych.


Uzasadnieniem tej konstrukcji jest szczególny charakter czynów godzących w interesy społeczności międzynarodowej jako całości (delicta iuris gentium). Dotyczy ona przede wszystkim ludobójstwa, zbrodni przeciwko ludzkości, zbrodni wojennych, piractwa oraz – na określonych podstawach konwencyjnych – tortur.


Jurysdykcja uniwersalna nie oznacza jednak nieograniczonej możliwości prowadzenia postępowań. Jej wykonywanie może zależeć od obecności sprawcy na terytorium państwa, obowiązujących immunitetów i krajowych regulacji procesowych.


Od Eichmanna do procesu w Koblencji


Znaczenie jurysdykcji uniwersalnej ilustrują historyczne i współczesne postępowania karne. W procesie Adolfa Eichmanna przed izraelskim wymiarem sprawiedliwości rozpatrywano odpowiedzialność za zbrodnie nazistowskie. Sprawa Augusta Pinocheta ujawniła znaczenie międzynarodowych zobowiązań dotyczących ścigania tortur oraz problem immunitetów. Z kolei 13 stycznia 2022 r. sąd w Koblencji skazał Anwara Raslana, byłego funkcjonariusza syryjskiego aparatu bezpieczeństwa, za zbrodnie przeciwko ludzkości popełnione w Syrii. Postępowanie oparto na niemieckich przepisach dopuszczających jurysdykcję uniwersalną.


Przykłady te pokazują, że odpowiedzialność za najpoważniejsze zbrodnie międzynarodowe nie musi ograniczać się do sądów państwa, na którego terytorium zostały popełnione.


Co przewiduje projekt konwencji ONZ?


W 2019 r. Komisja Prawa Międzynarodowego przyjęła projekt zbioru artykułów dotyczących zapobiegania zbrodniom przeciwko ludzkości i ich karania. Rezolucją 79/122 z 4 grudnia 2024 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ uruchomiło proces zmierzający do opracowania wiążącego traktatu.


W 2026 r. rozpoczęły się prace przygotowawcze, a negocjacje dyplomatyczne zaplanowano na lata 2028–2029.


Projekt konwencji zakłada przede wszystkim obowiązek zapobiegania zbrodniom przeciwko ludzkości, ich penalizacji w prawie krajowym, ustanowienia odpowiednich podstaw jurysdykcji oraz współpracy państw w postępowaniach karnych.


Istotne znaczenie ma zasada aut dedere aut judicare (wydaj albo osądź) – przewidująca w określonych okolicznościach obowiązek skierowania sprawy do właściwych organów ścigania, jeżeli nie dochodzi do ekstradycji lub odpowiedniego przekazania sprawcy.


Projekt nie wprowadza jednak nieograniczonej jurysdykcji uniwersalnej. Przewiduje konkretne obowiązki jurysdykcyjne, w szczególności związane z obecnością domniemanego sprawcy na terytorium państwa.


A jak wygląda to w polskim prawie?


W polskim Kodeksie karnym podstawowe znaczenie mają art. 109–113 k.k., regulujące stosowanie polskiej ustawy karnej do czynów popełnionych za granicą.

Szczególną rolę odgrywa art. 113 k.k., pozwalający stosować polską ustawę karną do określonych przestępstw objętych zobowiązaniami międzynarodowymi oraz przestępstw określonych w Statucie Rzymskim Międzynarodowego Trybunału Karnego.


Nie każde przestępstwo popełnione za granicą podlega jednak jurysdykcji uniwersalnej. Należy odróżnić ją od jurysdykcji opartej na obywatelstwie sprawcy, ochronie polskiego obywatela czy miejscu nastąpienia skutku przestępstwa. W kontekście przyszłej konwencji istotne będzie zatem ustalenie, czy i w jakim zakresie polskie przepisy wymagają dostosowania do nowych zobowiązań międzynarodowych.


Czy przyszła konwencja ograniczy bezkarność?


Przyszły traktat może wzmocnić współpracę państw i ograniczyć istniejące luki w ściganiu zbrodni przeciwko ludzkości. Jego skuteczność będzie jednak zależała od implementacji, niezależności organów ścigania, dostępności dowodów oraz rzeczywistej gotowości państw do współpracy.


Szczególnego znaczenia nabierają przy tym dowody cyfrowe – nagrania, zdjęcia satelitarne, dane geolokalizacyjne i materiały z otwartych źródeł – pozwalające dokumentować zbrodnie popełniane nawet tysiące kilometrów od państwa prowadzącego postępowanie.


Współczesne międzynarodowe prawo karne stoi zatem przed fundamentalnym wyzwaniem dotyczącym odpowiedzialności karnej ponad granicami państw.


Prace nad nową konwencją ONZ są kolejną próbą udzielenia na to pytanie odpowiedzi.


Stan prawny na dzień: 14 października 2026 roku


Zdjęcie: Giovanni Battista Piranesi, „The Drawbridge”, z cyklu „Carceri d'Invenzione”, 1745 (odbitka późniejsza). Cooper Hewitt, Smithsonian Design Museum. Public Domain / CC0.


 
 
 

Komentarze


bottom of page